izadoraweiss.pl

Eros Thanatos

spektakl Izadory Weiss


Eros Thanatos„Eros Thanatos” to tytuł najnowszego spektaklu Izadory Weiss i utworzonego przez nią Białego Teatru Tańca. Choreografia do muzyki Kronos Quartet, Karola Szymanowskiego i łotewskiego kompozytora Peterisa Vasksa inspirowana jest malarstwem Jacka Malczewskiego, gdzie obsesyjne przeplatanie się motywów erotycznych z kobiecymi personifikacjami Śmierci stanowi kanwę wielu obrazów. Wykonuje tę choreografię międzynarodowy zespół starannie dobranych indywidualności prowadzonych przez Izadorę Weiss z charakterystyczną dla niej precyzją. Widz podąża przez meandry jej wyobraźni, pobudzonej wielkim malarstwem do odkrywania nowych możliwości wyrażania emocji poprzez taniec. Choreografka sama zaprojektowała kostiumy i scenografię, nadając całemu spektaklowi autorski charakter. Premiera odbyła się we wrześniu 2017 na gościnnej scenie Teatru Polskiego w Warszawie, gdzie dyrektor Andrzej Seweryn udzielił nowemu zespołowi Izadory Weiss instytucjonalnego wsparcia.
Projekt zrealizowano z funduszy MKiDN.




Burza

spektakl Izadory Weiss


BurzaPo brawurowym projekcie Niderlandy Izadora Weiss powróciła do Szekspira i zaproponowała własną adaptację Burzy opowiedzianą muzyką i tańcem przez fenomenalnych artystów BTT, wśród których pojawiły się nowe talenty z różnych stron świata. W tym spektaklu, jak zawsze, Weiss wiernie trzyma się swoich priorytetów. Najistotniejszy jest dla niej związek muzyki z tańcem, jako warunek istnienia teatru i fundament choreografii. Wciąż wyznaje zasadę, że nie ma w sztuce istotniejszych zadań, jak opowiadanie o człowieku, jego wielkich emocjach, tragediach i heroicznych wyborach moralnych. Wszelkie formalne gry popkulturowe wydają jej się niegodne tak wysokiego terytorium w świecie sztuki, jakim jest scena teatralna. Prawda ludzka i wzruszenia nigdy nie stracą w jej oczach swojej rangi, bez względu na pogardę, jaką darzą te wartości poszukiwacze kreacji opartych na destrukcji i panicznej ucieczce przed opowieścią. Burza jest więc interpretacją dramatu Szekspira swobodną w swojej warstwie czasu i miejsca akcji, ale wierną podstawowej wymowie dzieła, w którym przezwyciężanie egoizmu na rzecz miłości do córki i poczucia sprawiedliwości artysty obdarzonego wielką władzą nad ludźmi, zyskała piękną teatralną oprawę. I symfonia Mahlera, która towarzyszy temu spektaklowi stanowi w tej oprawie prawdziwy klejnot, a finał opowieści, inspirowany adagiem, z piątej symfonii stanowi kolejne wzruszające do głębi przesłanie Izadory Weiss, by nie lękać się śmierci, jeśli uważamy, że nasze życie miało jakiś sens.




Cool Fire

spektakl Izadory Weiss


Spektakl Izadory Weiss oparty na muzyce Nigela Kennedy'ego i Jimiego Hendrixa przekazuje emocje, których nie sposób opisać słowami. Niesamowita energia kultowego skrzypka, z którego twórczością choreografka związana jest od początku swojej drogi artystycznej, daje tancerzom BTT szansę pokazania swojej siły i perfekcji na skalę, z jaką jeszcze nie mieli do czynienia. Przesłanie spektaklu jest zgodne z tym, w co Izadora Weiss wierzy niezmiennie, że konflikty i podziały między ludźmi są narzucone przez systemy kulturowe i religijne. Utrwalane od wieków fałszują jedność ludzkiego gatunku, którą odnajdujemy dzięki sztuce. To przede wszystkim muzyka, a wraz z nią taniec tworzą obszar, gdzie możemy pojednać się z wrogami, odmieńcami i innymi od nas, którzy wydają się oddzieleni systemem barier nie do pokonania. Muzyka i jej wspólny dla wszystkich rytm jest w stanie przezwyciężyć wzajemne lęki i uprzedzenia. Są świętem bez codziennego strachu przed obcością. Nie jest to święto łatwe, bo potrzebne są do niego wspólne emocje, często o wielkiej sile, które tylko wybitni artyści są w stanie nam podpowiedzieć i pokazać ich piękno. Dlatego tak wielka różnica istnieje pomiędzy sztuką tańca najwyższej jakości a przyjemnością wspólnej zabawy w dyskotece. O tym również opowiada ten niezwykły spektakl.




Czekając na...

spektakl Izadory Weiss


W naszym spektaklu opowiadamy o tych, którzy czekają. Opowiadamy o napięciu, jakie rodzi się podczas oczekiwania. Każde napięcie komplikuje relacje pomiędzy ludźmi. Bycie razem ulega nieustannym przemianom. Nic nie może być stabilne, kiedy każda monada oczekuje na więcej, niż zostało jej dane, więcej, niż może sama wywalczyć w konfrontacji z pragnieniami innej monady. Nasz spektakl nie jest jednak traktatem filozoficznym o pomysłach Leibnitza i Hegla, którego triadę wykorzystujemy tylko do obserwowania jak miłość pomiędzy dwojgiem ludzi rodzi własne zaprzeczenia. To przeciwieństwa, które poprzez inne osoby zamieszane w życie dwojga, kreują uspokajające zmysły trójkąty i ich kombinacje. Interesuje nas konflikt pomiędzy uczuciem domagającym się wierności, a seksualnością niespokojną i wiecznie poszukującą nowej zdobyczy. Nie można opowiedzieć o tym lepiej, niż przy pomocy instrumentu, jakim jest teatr tańca, gdzie odwieczne relacje pomiędzy ciałami stają się czystą poezją.




Falling Angels

spektakl Jiříego Kyliána


Dla Jiříego Kyliána fascynujący aspekt kompozycji Reicha leży w jej rytmicznej strukturze, a szczególnie w użyciu środka stylistycznego zwanego phasing (fazowanie). Tworzy ona płynne tło, na którym choreografia może rozwijać się zupełnie niezależnie. Podczas kiedy zazwyczaj Kylián traktuje muzykę jako pierwotne źródło dla swoich choreografii, czyli opiera swoją pracę na (istniejącej) muzycznej strukturze dzieła, w Drumming poczuł potrzebę oddania pełnego priorytetu tańcowi. Wynikiem jest pasjonujący i bezpośredni lot ośmiu tancerek. Falling Angels - "coś o naszym zawodzie" tak lubią to dzieło komentować choreografowie.




Fedra

spektakl Izadory Weiss


Opowieść o tragicznej miłości macochy do młodego pasierba. Arcydzieło literatury francuskiej przetworzone przez Izadorę Weiss za pomocą sztuki tańca to przejmujący spektakl o miłości niemożliwej, o poczuciu winy i bezradności wobec namiętności rodzących się w nas z niepojętych źródeł, o kłamstwach i śmierci, która jest jedynym wyjściem z ich przeklętej pułapki. To także wysmakowany estetycznie spektakl o nieubłaganej hierarchii w sztuce i w życiu, która powoduje tyle niesprawiedliwości, ale jednocześnie jest potężną siłą napędową naszego przezwyciężania słabości i lęków.




Fun

spektakl Izadory Weiss


Ironiczna fantazja taneczna na temat zalotów. To odwieczny motyw obecny w kulturze od jej początków. Traktowany jest romantycznie albo komediowo, ale za każdym razem odnajduje się w tym temacie ludzką prawdę na miarę postaci, jakie biorą udział w tej grze. Izadora Weiss ułożyła choreografię do arcytrudnego koncertu Vivaldiego w brawurowym nagraniu swojego ulubionego wirtuoza Nigela Kennedy'ego. To ten koncert jest punktem wyjścia dla odtworzenia na scenie popisu dziewcząt przed coraz częściej zajętymi sobą mężczyznami, którzy upodabniają się do siebie bez względu na różnice wieku i temperamentu. Takie zaloty wyglądają podobnie w każdym czasie i miejscu na mapie świata. Ale te, wytańczone w BTT, są niepowtarzalne przez swoje zawiłe związki z barokową muzyką. Izadora celowo bawi się odtworzeniem w choreografii gęstej struktury muzycznej. To jej ironiczny komentarz do powszechnej tendencji tworzenia spektakli tak, „by muzyka nie przeszkadzała”. Ostatnią sceną Fun jest solowy taniec na temat samotności, która bywa finałem zalotów dla tych, co nie mieszczą się w prostych regułach zabawy ograniczonej do przyjemności bez zobowiązań i tęsknot za duchowym porozumieniem. Samotne skrzypce Julii Fischer w kaprysie Paganiniego towarzyszą tancerce jak ostatnia deska ratunku.




Body Master

spektakl Izadory Weiss


Body MasterTytuł najnowszej choreografii Izadory Weiss ma charakter ironiczny. Jak każda ironia, również ta ma gorzki smak. Opowieść o Mistrzu, który w swojej hermetycznej rzeczywistości próbuje wykreować własny świat przy pomocy tancerzy, przywodzi na myśl wielkiego reformatora teatru Gordona Craiga. Jego również uwiodła idea doskonałego Aktora – Nadmarionety zdolnego do precyzyjnego przekazania zaprogramowanych emocji. Przed i po Craigu było wielu wybitnych twórców uwikłanych w tragiczną sprzeczność pomiędzy pragnieniem demiurgicznej władzy nad poddanym mu artystą, a dążeniem do wydobycia z niego przejmującej ludzkiej prawdy. Prędzej, czy później ta sprzeczność kończy się buntem, rewolucją i zagładą władzy. Rodzi się następny demiurg i staje wkrótce przed tymi samymi dylematami: czy narzucać swoje doskonałe, przemyślane i konstruktywne idee, czy akceptować mniej doskonałą dowolność i chaos. Na przykładzie wymyślonej przez siebie historii Izadora Weiss po raz kolejny zmaga się z podstawowymi pytaniami o istotę tworzenia teatru i relacji pomiędzy wizją kreatora i artystami,którzy tę wizję wcielają w życie.




Light

spektakl Izadory Weiss


Program spektaklu otwiera fotografia obrazu Vermeera Mleczarka. Towarzyszy temu lapidarny wiersz Wisławy Szymborskiej o znaczeniu tego, i nie tylko tego, obrazu. Obrona sensu życia i twórczości zawarta w gorzkim proteście wobec chaosu i zniszczenia zapada głęboko w pamięć i zmusza do refleksji nad siłą przetrwania, jaką dają człowiekowi proste czynności codziennego bytowania. Ich piękno i zdolność budowania na nich mądrych alegorii stanowią nieśmiertelny fundament nie tylko malarstwa flamandzkiego, ale każdej dziedziny sztuki. Mimo przewagi nieludzkich trendów preferujących destrukcję form i wartości, mimo fascynacji abstrakcją i technologią, mimo dehumanizacji sztuki, wciąż wierzymy, że jej prawdziwym powołaniem jest opowieść o człowieku, jego potrzebach i namiętnościach, lękach i rozpaczy, nadziei, że śmierć nie odbierze mu wszystkiego i nie do końca obróci go w proch.




No More Play

spektakl Jiříego Kyliána


Podstawową inspiracją dla tej choreografii jest niewielka rzeźba Alberto Giacomettiego: prosta, nieco zdeformowana plansza do gry, pokryta małymi kraterami i wyżłobieniami, z dwoma kawałkami drewna przypominającymi ludzkie postaci. Patrząc na rzeźbę, można poczuć się zaproszonym do gry, której zasady są ukryte albo nigdy nie były ustalone. Kiedy jednak przyłączamy się do tej tajemniczej rozgrywki, zaczynamy pojmować rządzące nią reguły, czasem jednak zbyt późno. Muzyka Antona Weberna budzi fascynujące uczucie podstawowej nieuchronności. Jej dźwięk i struktura tworzą zniewalającą przejrzystość i dynamiczne napięcie. Owe właściwości, połączone bezkompromisowym geniuszem Weberna, stają się źródłem energii, która bezpośrednio wpływa na wszystko, co równocześnie dzieje się na scenie. Jakże często tylko groteskowym grymasem kończą się podejmowane z namaszczeniem działania. Ten żart powinniśmy akceptować jako ważną część naszego istnienia. Tak samo ta choreograficzna zabawa ciał, umysłu, dźwięku i światła w czasie i przestrzeni jest zaledwie metaforą gry z ekstremalnie surowymi zasadami, które ktoś zapisał w dawno zapomnianym języku.




Out

spektakl Izadory Weiss


Spektakl Out miał swoją premierę w 2010 roku i był wielokrotnie wznawiany w oryginalnym kształcie dwuaktowego wieczoru. W roku 2013 Izadora Weiss postanowiła wydobyć z niego samą esencję i pokazać go w wersji skróconej, żeby przesłanie o wartościach tkwiących w świecie outsiderów stało się bardziej widoczne. Muzyka tego poetyckiego spektaklu przybrała formę bardziej skondensowaną, a tancerze BTT wypełnili ją dodatkową interpretacją. Na szczególną uwagę zasługują tu nasze znakomite solistki w partii Szarej i Białej. Opowieść o ich szczególnej seksualności, wywiedziona z ducha barokowej muzyki, a zakończona współczesnym akcentem poszukiwania miłości jako jedynego lekarstwa na samotność, kontrastuje z samozadowoleniem świata męskiego ozdobionego frywolnymi spódniczkami. Motyw błąkającej się wśród ludzi śmierci, przed którą nie ma ucieczki nawet na oucie, stał się w tej wersji bardziej dojmujący, a lament kobiet po utracie tych, którzy odchodzą, mimo miłości, jaką się ich obdarza, jest jedną z najbardziej wstrząsających scen w teatrze tańca.




Romeo i Julia

spektakl Izadory Weiss


Historia mitycznych kochanków rozgrywa się współcześnie w Bagdadzie. Julia pochodzi z bogatej miejscowej rodziny i uwikłana jest w sprzeczności pomiędzy jej współczesnym wykształceniem i upodobaniami, a narzucanymi jej przez kulturę i tradycję ściśle określonymi nakazami i zakazami. Ojciec i matka nie dopuszczają najmniejszej wątpliwości, że posłuszeństwo wobec nich jest najwyższym obowiązkiem, bo to oni reprezentują wolę społeczną i boską. Jej brat Tybalt, z którym wychowywała się od urodzenia, jest surowym i zazdrosnym o nią opiekunem, który też nie przyjmuje do wiadomości, że jej pragnienia i sądy mogą odbiegać od przyjętych zasad. Jedyną wierną przyjaciółką jest jej Niania, która lawiruje na pograniczu tradycji, swoistego szamaństwa i umiłowania zakazanej wolności. Romeo jest żołnierzem przysłanym wśród wielu innych w misji stabilizacyjnej. Nie jest istotne z jakiego konkretnie kraju pochodzi. Może z Hiszpanii? Ważne jest to, że przybył z obcej kultury odbieranej tu jako zagrożenie miejscowych wartości. Ważne, że jest wrogiem, a najważniejsze, że nie wyznaje tej samej religii. Spotkanie obojga bohaterów naznaczone jest od samego początku stygmatem klęski. Ich nagła miłość rodzi cierpienia i śmierć.




Sarabande

spektakl Jiříego Kyliána


Na tle Sarabande Bacha Jiří Kylián kontynuuje swoje poszukiwania podstawowych odpowiedzi na podstawowe pytania dzieci „dlaczego?...” Proste struktury, banalne sytuacje, wizje jak ze snu, retrospekcje, pęknięte motoryki tańca i pantomimy to składniki tej choreograficznej „kuchni” gwarantujące, że odpowiedź na to pytanie nigdy nie nadejdzie. Pomysł Kyliána na Sarabandę zrodził się – jak wiele jego ostatnich dzieł – jako „przedsięwzięcie choreograficzne”. Spektakl będąc czarno-białym szkicem, który ma być ukończony i pokolorowany w umysłach widzów, odnosi się innych choreografii Kyliána, No More Play, Falling Angels oraz Sweet Dreams. I pomimo że punkt wyjściowy jest czysto intelektualny w swojej naturze, to rezultat jest zdeterminowany przez energię emocji. Muzyka Bacha w swojej perfekcyjnej strukturze i uduchowieniu nie potrzebuje żadnej interpretacji. Jeżeli zaś chodzi o sam balet, to kontrast pomiędzy muzyką i tańcem / dźwiękami kreuje zmysłowe pole gry dla ludzkich relacji i instynktów.




Sen nocy letniej

spektakl Izadory Weiss


Muzyka Gorana Bregovicia brzmi w tym spektaklu tak, jakby kompozytor napisał ją specjalnie do tej sztuki Szekspira. To efekt wielomiesięcznej pracy Izadory Weiss, która swoją choreografię postanowiła wykreować w oparciu o dorobek tego niezwykłego kompozytora. Kostiumy Gosi Baczyńskiej stanowią starannie przemyślaną kompozycję tworzącą świat mitycznego lasu bez pomocy dekoracji czy projekcji. Główną siłą tego przedsięwzięcia są jednak tancerze BTT, których osobowości są na miarę najlepszych zespołów aktorskich wyspecjalizowanych w realizowaniu dzieł Szekspira. Obsadzenie ich we właściwych rolach i poprowadzenie ich w taki sposób, by wydobyć ich zalety i umiejętności taneczne, to jeden z największych sukcesów Izadory Weiss na przestrzeni kilku lat prowadzenia tego zespołu. Skupił on na sobie uwagę znawców w Polsce i Europie do tego stopnia, że Europejska Unia Nadawców wybrała scenę Opery Bałtyckiej jako miejsce finału europejskiego konkursu Eurowizji dla Młodych Tancerzy w 2013 roku. I właśnie Sen nocy letniej Izadory Weiss otwierał tę prestiżową imprezę transmitowaną na żywo do kilkudziesięciu krajów Europy.




Six Dances

spektakl Jiříego Kyliána


Dwa stulecia dzielą nas od czasu, kiedy Mozart napisał Tańce Niemieckie – fragment historii ukształtowany przez wojny, rewolucje i wszelkiego rodzaju społeczne niepokoje. Mając to na uwadze, zrozumiałem, że nie jest możliwe, żebym zwyczajnie ułożył taneczne kawałki odzwierciedlające humor i muzyczną błyskotliwość kompozytora. Zamiast tego ustawiłem sześć pozornie bezsensownych scen, które oczywiście za nic mają otoczenie. Miniaturowe w obliczu wiecznie trwającego zatroskanego świata, który większość z nas z jakiegoś nieustalonego powodu nosi w głębi duszy. I chociaż Six Dances Mozarta bawią publiczność, nie powinniśmy ich uznawać za burleskę. Ich humor powinien być środkiem wskazującym względność naszych wartości. Zdolność Mozarta do reagowania ochronnym wybuchem nonsensownej poetyki na trudne okoliczności jest dobrze znana.




Śmierć i dziewczyna

spektakl Izadory Weiss


Opowieść o dziewczynie, która sądziła, że oswoiła i przebłagała Śmierć, ale nie wiedziała, że zostanie oszukana i ugodzona w najmniej spodziewany sposób przez tę, której przebłagać ani oswoić się nie da.




Święto wiosny

spektakl Izadory Weiss


"Święto wiosny Igora Strawińskiego jest dziełem powszechnie uznawanym za najtrudniejsze w repertuarze szanujących się zespołów baletowych na całym świecie. Trzeba wielu lat pracy choreografa z tancerzami, żeby stworzyć fundament, na którym można pokusić się o próbę zrealizowania gęstego zapisu muzycznego, jaki genialny kompozytor zaproponował wiele lat temu zespołowi Diagilewa. Niżyński, który był pierwszym choreografem tego baletu, stworzył pewien kanon ruchowy i interpretacyjny, z jakim przez długi okres dyskusja była prawie niemożliwa. Dopiero realizacja Bejarta przełamała ten wzorzec i wytyczyła nowe możliwości. Wielki spektakl Piny Bausch zamknął pewien etap poszukiwań na gruncie tej muzyki i spowodował, że każdy, kto próbuje się zmierzyć z tym zadaniem, musi przyjąć go za jeden z punktów odniesienia. Liczne realizacje z lepszym lub gorszym skutkiem dokładają do tego zbiorowego dorobku swoje wartości. Za każdym razem mając świadomość, że próbują zdobyć najwyższy szczyt w baletowym paśmie. Twórca i dyrektor artystyczny Bałtyckiego Teatru Tańca, Izadora Weiss, jest choreografem, który swoimi dotychczasowymi realizacjami udowodnił umiejętność kreowania wielkich, wzruszających spektakli zdobywających wszędzie uznanie krytyki i entuzjazm publiczności. Jej praca nad własnym językiem tańca i sposobu wyrażania emocji sprawiły, że spektakl Święta wiosny tego niezwykłego zespołu pod jej kierownictwem stał się kolejnym wydarzeniem w intensywnym życiu artystycznym naszego teatru i głębokim przeżyciem dla każdego widza. Ten niezwykły spektakl zrobił furorę na festiwalach w Bielefeld i w Bangkoku, a także na wszystkich scenach gdzie jest pokazywany. Przesłanie spektaklu związane jest z powszechną dzisiaj walką demokratycznych struktur globalizującego się społeczeństwa o odbudowanie prawdziwie partnerskich relacji między kobietą i mężczyzną i oczyszczenie terenu walki płci z męskiego szowinizmu i przemocy. Traktowanie kobiety jako przedmiotu służącego zaspokojeniu seksualnych potrzeb i fantazji wciąż jest tematem bolesnym. Przy niezmiennie brzmiących deklaracjach o równouprawnieniu i szacunku dla płci słabszej wciąż widzimy wokół nas niezliczone akty przemocy i pogardy wynikające nie tylko z patologicznych odruchów poszczególnych osobników, ale z powszechnego przyzwolenia, tradycji i kultywowania fałszywych wartości. Nasze Święto wiosny jest gwałtownym znakiem sprzeciwu wobec takiego stanu rzeczy".




Tristan & Izolda

spektakl Izadory Weiss


Taki tytuł nosi najnowsza premiera BTT. Klasyczna opowieść wciela się w przejmujący spektakl teatru tańca, gdzie, jak zawsze u Izadory Weiss, dominują ludzkie namiętności i podziw dla człowieka walczącego z ich mroczną siłą. Fabuła jest tu pretekstem do wydobycia prawdy o emocjach dzięki ekspresji tancerzy znakomitego zespołu, który na świecie zdobył już sobie sławę i uznanie. Izadora Weiss nie ilustruje tu tańcem operowej wersji Wagnera, tylko kreuje swoją wizję nieszczęśliwej miłości przy pomocy wybranych przez siebie kompozycji Krzysztofa Pendereckiego połączonych ze współczesnymi brzmieniami wariacji Jonny'ego Greenwooda na motywach muzyki wielkiego polskiego mistrza. Ich wspólna płyta była wielką sensacją w świecie muzycznym. Weiss dzięki swojej niezwykłej intuicji potrafiła ze zmontowanej przez siebie ścieżki dźwiękowej stworzyć nową jakość i dopasować ją zaskakująco do tragicznej historii dwojga kochanków, dla których miłość stała się ważniejsza niż reszta świata i którzy zapłacili za to najwyższą cenę.




Windows

spektakl Izadory Weiss


Jest to spektakl o kobiecie, która poświęciła swoje życie marzeniu, tęsknocie za czymś, co nie istnieje w rzeczywistości. Jej prawdziwy świat, szanse, emocje i ludzie przemijają za plecami. Ona nie może ich zauważyć, bo jest skoncentrowana na ułudzie. Okno, w które się wpatruje, to oczywiście metafora. Słowo windows odsyła też do rzeczywistości wirtualnej mamiącej nas z ekranów. Ostatnio to ona niebezpiecznie staje się naszą realnością. Tymczasem nic nie zastąpi bezpośredniego kontaktu ludzkiego i żywych uczuć obecnych jedynie pomiędzy nami tu i teraz. Muzykę do spektaklu napisał Leszek Możdżer. Jego solo fortepianowe zupełnie naturalnie przechodzi w koncert fortepianowy Mozarta. Mijają sekundy zanim publiczność się zorientuje, że coś się zmieniło, że to już inna muzyka. Bardzo lubię te chwile. Szukałam kogoś, kogo można połączyć z Mozartem. I tylko Leszek przyszedł mi do głowy. Pomyślałam nawet, że być może dziś Mozart kombinowałby właśnie tak jak Możdżer, który potrafi przecież fantastycznie improwizować. Dalej słyszymy kompozycję Marais w fantastycznym wykonaniu Jordi Savala, a na zakończenie Bach w unikalnej interpretacji Anne-Sophie Mutter.